愛日本者の目で見る日本

sobota, 28 lutego 2015

JOF04 :: 15 :: Onigiri: japońska kanapka

My pochłaniamy w wielkich ilościach ziemniaki i pieczywo, a Japończycy ryż. Ryż jest w Japonii wszechobecny, również w postaci... "kanapek". Onigiri bowiem, to taka "japońska kanapka ryżowa", choć klasyczne kanapki również są tu często i chętnie jadane. Jednak jeśli chodzi o mnie, nic nie przebije tego cudownego chrupania suszonych wodorostów, którymi owinięty jest kawałek pysznie nadzianego ryżu. Onigiri są w Japonii wszędzie i są tanie. To chyba najpopularniejsza tutejsza przekąska. Samo słowo "nigiri" (patrz: sushi nigiri) oznacza po prostu "ściskanie", jednak o ile do sushi ściska się (formuje) malutką porcyjkę ryżu, to w onigiri jest go mniej więcej tyle, ile mieści się w dłoni, jak przystało na porządną "kanapkę". Tradycyjnie onigiri to po prostu porcja uformowanego, gotowanego ryżu (w kształcie owalnym lub trójkątnym), czasami owinięta nori, ale dzisiaj najczęściej spotyka się onigiri z różnymi nadzieniami, głównie słonymi, choć zdarzają się również kwaśne. Na filmie pokazuję masowo produkowaną wersję onigiri, dostępną za ok. 105 jenów w każdym sklepie spożywczym typu "konbini". Smacznego!




środa, 25 lutego 2015

JOF04 :: 14 :: Czarujące idolki

Tokijskie ulice pełne są utalentowanych artystów, najczęściej grających i/lub śpiewających, choć nie tylko. Niekiedy ich występy wokalno-muzyczne uzupełnione są innymi atrakcjami, ot jak chociażby w tym przypadku - przedstawieniem iluzjonistycznym. Obie przedstawicielki płci pięknej, widoczne na tym filmie, są jednak przede wszystkim: utalentowane wokalne oraz niezwykle urocze - i to jest podstawa, jaką powinna mieć każda japońska idolka, czyli jak to nazywają Japończycy - aidoru. A zjawisko "aidoru" to obszerniejszy temat na inny raz. Tymczasem, nie wchodząc w detale, nacieszmy oczy i uszy (malutkim fragmentem) występu naszych uroczych artystek. A jest co podziwiać.





JOF04 :: 13 :: Harują po nocach harują (bezsenność w Tokio)

No i dopadła mnie bezsenność w Tokio. Jet lag (zespół nagłej zmiany strefy czasowej), to straszna rzecz - potrafi człowieka ściąć z nóg. Wyrywa cię w środku nocy i odbiera przytomność za dnia. Zerwałem się z łóżka w okolicach drugiej po północy, bo mój skołowany organizm radośnie stwierdził, że to doskonały moment na rześki poranek: "Dzień dobry, co jeszcze mogę dla ciebie zrobić?!" - zaśpiewał radośnie. Niestety, przez tę nagłą nocną pobudkę podczas dnia musiałem bardzo się starać, aby nie oberwać chodnikiem w twarz. Ale, zanim ten "dzień zombi" nastąpił, postanowiłem skorzystać z okazji i nakręcić kilka ujęć zza naszych balkonowych drzwi, wychodzących na nocną panoramę rzeki Sumida. I tak oto nagle przyszedł mi do głowy klasyczny japoński przebój w polskiej wersji, to tak a propos komentarzy, jakie nasunęły mi się przy okazji tej bezsennej nocy: "zapracowani i wiecznie niedosypiający Japończycy". W końcu każdy sukces ma swoją cenę. Dobranoc.



A gdyby ktoś nie kojarzył o jakim (złotym!) przeboju mówię, oto on (Yumi Matsutoya "Haru yo Koi", 松任谷 由実 春よ来い):


JOF04 :: 12 :: Nocna rzeka

O historii przepływającej przez Tokio rzeki Sumida można by długo opowiadać, jednak my podeszliśmy do sprawy bardziej poetycko i skoncentrowaliśmy się na jej wieczornym widoku. Oto widok z balkonu naszego tokijskiego mieszkanka. Przepływające dołem statki, oświetlone czerwonymi lampionami, po zapadnięciu zmroku nadają tej rzecze niezwykłego uroku. Przyjrzyjcie się dokładnie okolicom widocznym na tym filmie, bo w następnym ujrzycie je w samym środku nocy, pogrążone w prawie całkowitych ciemnościach. A teraz odprężcie się i pozwólcie, by Sumida dostarczyła wam kilku chwil cudownego relaksu.



Panorama Sumidy w okolicy zatoki tokijskiej (źródło: Wikipedia).

wtorek, 24 lutego 2015

JOF04 :: 11 :: Wieczorem pod parasolem

Japonia to intrygujący kraj, tu nawet zwykły deszcz może być ciekawym tematem na wywód. Wracając któregoś deszczowego wieczoru do naszego tokijskiego mieszkanka, złapałem za kamerkę i postanowiłem zapisać na niej kilka nagłych myśli. Tym razem padło - a to ci niespodzianka - na deszcz i japońskie parasole. Czy wiecie, że w Japonii parasole miewają... "rejestrację"? Jakież to proste i praktyczne, chciałoby się rzec. Niestety, zazwyczaj takie pomysły sprawdzają się tylko w Japonii. A szkoda.


MrJediTV (YouTube)


Drogi Widzu - możesz również zasubskrybować filmy z serii "Japonia oczami fana" na YouTube. Od tej chwili będziesz powiadamiany o każdej nowości! To bardzo wygodna i prosta w użyciu opcja - kliknij przycisk "Subskrybuj"!

MrJediTV2 (YouTube)