愛日本者の目で見る日本

WROCŁAWSKIE HANAMI 2015

WROCŁAWSKIE HANAMI 2015
Moi Drodzy, mamy przyjemność zaprosić Was po raz trzeci na Wrocławskie Hanami, spotkanie którego celem jest cieszenie się kwitnącą wiosną. Bierzcie kocyki, jedzenie i napoje, poinformujcie znajomych i przybywajcie! (kliknij na obrazku, aby przenieść się na wydarzenie na Facebooku!) Miejsce spotkania: pas zieleni przy rzece przy ul. Bydgoskiej :: al. Marcina Kromera :: 13 czerwca 2015 :: od godz. 12:00

wtorek, 26 maja 2015

JOF04 :: 42 :: Melon w kawałkach

Melon nie jest u nas najpopularniejszym owocem, choć na półkach sklepowych oczywiście występuje. Nie myślcie sobie jednak, że zdołaliście dogłębnie poznać ten soczysty wytwór żaru tropików. W Japonii melon jest bardzo popularny, przez co dosyć tani, ale co istotniejsze - bardzo, bardzo smaczny. Znacznie smaczniejszy od tego, do czego przyzwyczaił nas rodzimy rynek. Dlaczego? Moja melonowa teoria jest taka, że - po pierwsze - owoce tropikalne dostępne w Japonii są smaczniejsze, bo na nasz rynek trafiają partie tańsze, krócej dojrzewające, itp.; a po drugie - w Japonii zwraca się bardzo dużą uwagę na jakość produktów żywnościowych - z czego niniejszym wynika punkt pierwszy. Japończycy do tego bardzo dbają o elegancką formę podawania posiłków oraz ich prezentacji. I tak oto dotarliśmy do konkluzji: melona w kawałkach, sprzedawanego w Japonii - pysznego, świeżego i fantastycznie opakowanego. Oto on. Smacznego.


poniedziałek, 25 maja 2015

JOF04 :: 41 :: Standardowe kanapki

I wracamy do tematu kanapek. Tak, dobrze widzicie: takich z truskawkami i bitą śmietaną też. To nic nadzwyczajnego w Japonii. Tu można spotkać kanapki z ziemniakami nawet. Całkiem dobre, zresztą. Tak czy owak, w tym odcinku zaprezentuję najczęściej spotykany typ kanapek, przynajmniej w Tokio, na słono i na słodko. Warto wiedzieć, co na półkach sklepu spożywczego piszczy, gdy nie jesteście fanami sushi i innej morskiej surowizny, bo w Japonii naprawdę można zjeść wszystko. I jeszcze więcej. Kanapki też. Smacznego.


niedziela, 24 maja 2015

JOF04 :: 40 :: Izakaya: wieczorne piwko

Izakaya to japoński bar nocny w którym możemy zarówno napić się alkoholu, jak i zjeść drobne przekąski. Nie będziemy w tym odcinku rozwodzić się bardziej szczegółowo na ten temat, przyjdzie na to jeszcze czas. Tymczasem zapraszamy na krótką impresję filmową z nocnego Ueno, tokijskiej dzielnicy z bardzo sympatycznym, swojskim klimatem. Nasz krótki rajd wieczornymi uliczkami zakończymy na kufelku zimnego japońskiego piwa, właśnie z barze izakaya, gdzie powiemy sobie kilka słów na temat tego rodzaju barów. Zapraszamy.


JOF04 :: 39 :: Świąteczne obżarstwo (hanami)

I znowu wylądowaliśmy na hanami, czyli japońskim święcie kwitnienia wiśni - chciałoby się powiedzieć. Lecz tym razem bardziej skoncentrujemy się na tym, co Japończycy kochają najbardziej robić podczas tego święta- czyli: jeść i pić. - No tak, a co z samym podziwianiem kwitnącej wiśni, czyli sakury i kontemplacją ulotnego życia? - zapyta ktoś oburzony. - Ależ oczywiście, to też! - odpowiadamy z radosnym uśmiechem, zajadając pyszne takoyaki oraz schabowe i zapijając to japońskim piwem Asahi Super Dry oraz Sapporo. No, bo przecież o to właśnie chodzi, aby "zrobić sobie dobrze", nieważne czy podziwiając piękne kwiaty, czy też jedząc je smażone w słodkiej posypce. Ja wiem, że być może się powtarzamy, ale w tym filmie podkreślamy to raz jeszcze i bardzo wyraźnie: japońskie jedzenie to niebo w gębie. Jakość, różnorodność i wyrafinowanie japońskiej kuchni to coś, co naprawdę warto poznać podróżując po Japonii. W filmie tym ujrzycie zatem naszą kulinarną rozpustę z okazji ukochanego przez Japończyków święta zwanego hanami, które w równym stopniu służy podziwianiu kwitnących kwiatów, co i radosnemu biesiadowaniu. I tego się będziemy trzymać.











Ten materiał filmowy nakręciliśmy w znanym i lubianych parku w tokijskiej dzielnicy Ueno. W Tokio znajduje się bardzo wiele najróżniejszych parków, ogrodów i w ogóle: terenów zielonych, a zatem gdy nadchodzi hanami, wybór jest naprawdę spory. Pamiętać jednak należy, że samo miasto Tokio to 14 milionów ludzi (metropolia Tokio: 36 milionów) i w połączeniu ze stosunkowo ograniczoną powierzchnią użytkową, tłok jest tu rzeczą nie do uniknięcia. Na szczęście pedantyczna japońska organizacja życia codziennego działa bardzo skutecznie, dzięki czemu tokijczycy mogą popijać miejscowe zimne piwko pod kwitnącymi kwiatami, wspierani w tejże jakże relaksującej czynności przez władze miasta. A zatem, długo się nie zastanawiając, dołączyliśmy do mieszkańców stolicy Japonii, aby zachwycać się japońskimi potrawami i cieszyć wszechobecną wiosną, do czego również i Was zachęcamy. Smacznego!


JOF04 :: 38 :: Kupujemy jedzenie na hanami

Zapytano mnie kiedyś: czym właściwie jest hanami? Nie wchodząc w historyczne oraz kulturowe zawiłości, najprostsza odpowiedź będzie brzmiała: piknik pod kwitnącymi drzewami wiśni. Oto Moi Drodzy migawki (bo było tego więcej, ale kamera gdzieś się zapodziała) z naszego szaleństwa piknikowych zakupów. Odwiedziliśmy pewien niewielki, dworcowy sklep spożywczy w dzielnicy Ueno w Tokio, aby zaopatrzyć się w niezbędne smakołyki i napoje, a to był zaledwie wstęp. Kupiliśmy między innymi niesamowitą, marynowaną zieloną cebulkę z Okinawy, którą będziemy zajadać się w następnym odcinku. To będzie prawdziwa, kulinarna pornografia, potraktujcie zatem ten odcinek jako grę wstępną. Niebo w gębie i nad nami. Smacznego!


sobota, 23 maja 2015

JOF04 :: 37 :: Kurczę pieczone

Ale się kurczę porobiło, nawet w Japonii, kraju pełnym morskiej surowizny, jedzą normalnie normalne kurczaki. Ależ oczywiście, że jedzą! Ci z Was, którzy regularnie śledzą tegoż bloga, dobrze o tym wiedzą, bo o japońskiej kuchni bez surowizny, mówiliśmy już nieraz i pewnie nieraz jeszcze powiemy. Tak czy owak, tym razem krótki i konkretny odcinek z kurczakiem w roli głównej. Smacznego!


piątek, 24 kwietnia 2015

JOF04 :: 36 :: Szalona Akihabara!

Ciekawe jest to, że Akihabara to nie tylko mekka fanów japońskiej popkultury, ale to właśnie z tego powodu jest najbardziej znana i to na całym świecie. Kiedyś dzielnica ta była rajem wszelkich urządzeń elektrycznych i elektronicznych (do dzisiaj zresztą nią jest - patrz: Elektryczne Miasto), lecz w pewnym momencie rosnąca na popularności japońska popkultura: manga, anime, gry konsolowe - spowodowała masowe pojawianie się sklepów dla fanów. Długo nie trzeba było czekać: kolorowe grafiki i witryny zdominowały główną ulicę Akihabary. Dzisiaj omawiając fenomen japońskiej popkultury, trudno nie wspomnieć o tej przepełnionej kolorami tokijskiej dzielnicy. To tu najszybciej ujrzymy wszystkie nowinki ze świata fanów, jak również przemysłu elektronicznego, tu również odnajdziemy dawno już zapomniane konsole, sprzęty i gadżety. W każdą niedzielę główna ulica Akihabary zostaje zamknięta dla ruchu samochodowego, dzięki czemu zamienia się w jeden, wielki deptak. I to właśnie wtedy pojawiliśmy się tutaj z naszą kamerą.



Zastanawiacie się zapewne, cóż to za kolorowe samochody, przyozdobione znanymi postaciami z japońskich gier i animacji? To zjawisko nazywa się ITASHA i polega na przyozdobieniu swojego pojazdu wizerunkiem znanej postaci z którą - z jakichś względów - sympatyzujemy. Zazwyczaj są to postacie żeńskie, gdyż (zazwyczaj) swoje pojazdy przyozdabiają fani płci męskiej, chcąc w ten sposób zaznaczyć w wyjątkowy sposób swoją sympatię dla danej bohaterki. Są to często (lecz nie zawsze) postacie z gier/filmów erotycznych, ale jak widać, bywa z tym naprawdę różnie - itasha jest również doskonałym nośnikiem reklamy.

Przyozdobieniu podlega zarówno zewnętrzna część samochodu (lakier lub naklejki), jak i wnętrze (pokrowce, naklejki, zawieszki, figurki, itd.). Przyozdabiane są również motocykle (ITANSHA) oraz rowery (ITACHARI). Itasha można najczęściej ujrzeć w Tokio właśnie w dzielnicy Akihabara. Witajcie w świecie fanów japońskiej popkultury.







A teraz zapraszamy na nasz film:



Więcej Akihabary? Zerknij na nasze inne filmy, zrealizowane w tej sławnej tokijskiej dzielnicy:
JOF01 :: 05 :: Mangowe zakupy
JOF01 :: 07 :: Akihabara
JOF01 :: Tokyo mini-trip 13
JOF02 :: 07 :: Fan w Tokyo!
JOF02 :: 18 :: Tokijski szwendacz 01
JOF02 :: short 04-05 :: Nocna Akiba
JOF03 :: Tokijski szwendacz 03: Akihabara
JOF04 :: 26 :: Wasabi w Akibie
JOF04 :: 28 :: Przerwa na papierosa w Akibie

czwartek, 23 kwietnia 2015

JOF04 :: 35 :: Noc w Ikebukuro

O tokijskiej dzielnicy Ikebukuro już wspominaliśmy - jest to jedno z miejsc, które warto odwiedzić zarówno za dnia, jak i po zmroku. Jak zauważamy w filmie, Ikebukuro to ciekawe połączenie kilku "tokijskich klimatów": fanowskiej Akihabary i rozrywkowego Shinjuku, a do tego jeszcze dochodzi kameralny klimat uliczek, pełnych sklepów i barów izakaya (miejsc w których podawane są alkohole i przekąski: ulubiona rozrywka salarymanów). A zatem, mówiąc w dużym skrócie: dla każdego coś miłego. Oto krótki filmik z migawkami z naszego nocnego wyjścia do dzielnicy Ikebukuro. Bawcie się dobrze.





Jeśli spodobało Ci się to miejsce, być może zechcesz zerknąć na inne nasze filmy, zrealizowane w dzielnicy Ikebukuro:

JOF02 :: 18 :: Tokijski szwendacz 01
JOF04 :: 23 :: Witamy w Ikebukuro

JOF04 :: 34 :: Pachnące stacje

Stacje i dworce kolejowe w Japonii, to opowieść niezwykle bogata, jak na - zdawać by się mogło - tak pospolity temat. Kolej odgrywa w Japonii bardzo ważną rolę, nic więc dziwnego, że te właśnie miejsca stały się czymś więcej, niż tylko punktem przesiadkowym, zwłaszcza w Tokio. Dworce kolejowe w stolicy Japonii, oferują często możliwość zakupu bardzo różnorodnych przekąsek oraz pełnych dań. A co ważniejsze - są to produkty wysokiej jakości. Oto krótka impresja filmowa, nakręcona właśnie podczas zakupu pewnego słodkiego przysmaku na jednej z tokijskich stacji kolejowych.


środa, 22 kwietnia 2015

JOF04 :: 33 :: Miasteczko anime

Tokijska dzielnica Suginami zwana jest również "miasteczkiem anime", gdyż mieści się tu wiele placówek należących do japońskich wytwórni anime, a także wyjątkowe muzeum, w którym fani japońskiej animacji mogą poznać historię anime, jego proces tworzenia, a także spotkać samych twórców! Jeśli zatem jesteście miłośnikami anime i przypadkiem będziecie w Tokio, warto sprawdzić, co dzieje się w danym momencie w muzeum anime w Suginami.


Historia anime w telegraficznym skrócie:

• W roku 1917 Hekoten Shimokawa tworzy pierwsze anime pt. "Imokawa Mukuzo Genkanban-no-maki". Niestety, anime to nie zachowało się do naszych czasów.
• W tym samym roku Sumikazu Kouchi tworzy dwuminutowe anime "Namakura-katana", które również zaginęło, ale szczęśliwym trafem odnaleziono je w marcu 2008 roku. Odrestaurowane ponownie zostało zaprezentowane fanom i jest dzisiaj najstarszym istniejącym anime.
• W roku 1956 powstaje Toei Douga (Nihon Douga Eiga - dzisiaj: Toei Animation), pierwsza wytwórnia anime z prawdziwego zdarzenia.
• W roku 1958 Toei Douga prezentuje przełomową, pełnometrażową produkcję anime "Hakujaden" ("Panda and the Magic Serpent"/"The White Snake Enchantress").
• W roku 1963 startuje w japońskiej telewizji pierwsza seria anime: "Tetsuwan Atom" ("Astro Boy"), która - podobnie jak manga, na podstawie której powstała - dzięki swojej nowoczesnej, dojrzałej, pełnej dramatyzmu fabule, staje się wielkim przebojem.
• Podczas produkcji serii "Tetsuwan Atom", Osamu Tezuka, twórca serii, wprowadza ulepszoną, rewolucyjną metodę animacji, zwaną "limitowaną animacją", upraszczając proces produkcji, tj. redukując liczbę kadrów i animowanych elementów do niezbędnego minimum, dzięki czemu produkcja anime staje się o wiele tańsza, co z kolei pozwala produkować o wiele większą liczbę odcinków animacji w stosunkowo krótkim czasie. Dzięki temu zabiegowi liczba wytwórni anime w Japonii zaczyna rosnąć.
• Dzisiaj japońska animacja jest ambasadorem japońskiej kultury na całym świecie. Anime ogląda się w każdym zakątku świata, a w japońskiej telewizji emitowanych jest jednocześnie około 70 różnych serii anime.

Dodać tutaj warto, że polscy widzowie mieli okazję zetknąć się po raz pierwszy z anime w latach 70 XX wieku, wyprodukowanym właśnie przez wytwórnię Toei Douga; były to trzy filmy pełnometrażowe, wyświetlane w polskich kinach: dwa filmy z serii "Kot w butach" o przygodach dzielnego Pero, a także niezwykła interpretacja "Wyspy Skarbów" pt. "Dzieci wśród piratów" ("Doubutsu Takarajima"). Przy produkcjach tych pracował pewien utalentowany animator, który tutaj zdobywał niezbędne doświadczenie; był to twórca późniejszego Studia Ghibli, Hayao Miyazaki.

Polscy widzowie zetknęli się również z japońską animacją w telewizji i to już na przełomie lat 70 i 80, za sprawą zamerykanizowanej wersji popularnego anime "Kagaku Ninja-tai Gatchaman", pt. "Wojna Planet" (zwanego też potocznie: "Załogą G"). Później było wiele innych: "Pszczółka Maja", "Wiki syn Wikingów", "Sara mała księżniczka", "Przygody Sindbada Żeglarza", "Czarodziejka z księżyca" - i tak dalej - ale to już zupełnie inna opowieść.





Zapraszam na krótki filmik z muzeum anime w Suginami, który - jak się okazało - powstał dzięki szczęśliwemu nieporozumieniu:


niedziela, 12 kwietnia 2015

JOF04 :: 32 :: Koci horror w ciemnościach

Kolejna migawka z nocnych uliczek Tokio. Tym razem, zresztą nie po raz pierwszy, napatoczyliśmy się na, licznie tu występujące, koty. Tokio to bardzo przyjazna metropolia i kręci się tu mnóstwo kocich mieszkańców: są wyluzowane, rozpieszczane i widać, że czują się jak u siebie. Jednak, jak na ironię, udało nam się tym razem złapać obiektywem kamery tylko jednego tokijskiego kota, który niestety wydawał się dosyć przestraszony. A to jest nietypowe u tutejszych kocich rezydentów. Odpowiedzią może być jego brak (?) ogona, prawdopodobnie spowodowany jakimś wypadkiem. A, no i również natknęliśmy się na ślad pewnej miejskiej legendy. Zobaczcie sami.


Subskrybuj nasze filmy! Bądź na bieżąco!

Drogi Widzu! Filmy, które oglądasz na tym blogu, publikowane są na dwóch kanałach YouTube. Możesz je subskrybować, dzięki temu będziesz natychmiast powiadamiany o każdej nowości! Kliknij na button poniżej.